Ile wody jest w człowieku?

Od pewnego czasu mam niejasne uczucie, że nauka się cofa i to w zastraszającym tempie, ale powtarzam, to są moje odczucia, a nie dowody.

Przykład – woda. Ile wody jest w człowieku? Mam wrażenie, że tego nie wie nikt, ale zdarza się wciąż i to nagminnie, że nawet pisma medyczne powtarzają bez weryfikacji coś, co wyszło z Oxfordu i właśnie dlatego, że stamtąd wyszło, albo z Yale, jest świętością i nieomylnym dogmatem.

Woda w organizmie to:

– 50 – 55% masy ciała kobiety,
– 60 – 65% masy ciała mężczyzny,
-65-75% ciała niemowlęcia.

W tym:

– Mózg – 83% wody
– Nerka – 82% wody
– Serce – 79% wody
– Krew – 90% wody
– Płuca – 80% wody
– Kości – 22% wody
– Mięśnie – 75 % wody
– Wątroba – 71 % wody
– Skóra – 64 % wody

I nie chodzi o to, żeby te wartości sumować ponieważ te wartości dotyczą zawartości wody poszczególnych organów, ale o to, że jest jeszcze mnóstwo innych substancji, z których składa się człowiek. Na przykład cholesterol to kolejne 60%!

Tutaj już muszę zsumować. Woda 70% + cholesterol 60% + wapń 1,5% = 131,5%

I teraz chcę wrócić do wody.

Gdy włożysz ręce do miski z ciepłą wodą, żeby na przykład zrobić manicure, robisz to w konkretnym celu. Żeby skóra zmiękła, żeby można było łatwiej usunąć to, co odrasta. Ale skóra mięknie na całych dłoniach, nie tylko na palcach.
Gdy wchodzisz do wanny i leżysz długo w ciepłej kąpieli, Twoja skóra się zmienia, mięknie, pęcznieje i pozostanie w takiej formie tylko przez krótki czas. Wróci do swojego “naturalnego" stanu.

Podobnie jest po drugiej stronie skóry, od wewnątrz. Nawadnianie się powoduje, że wszystkie organy stają się miękkie, napęczniałe, przede wszystkim mózg, który dosłownie “nie mieści się w obwodzie" i często powoduje silne bóle głowy, podobnie jak odwodnienie, tutaj efekt mamy odwrotny.

Zastanawiam się, jak to jest z tym piciem wody jak wielbłąd i czy rzeczywiście w ciągu doby gubimy 2 litry wody. Doskonale pamiętam moment, w którym uderzyła mnie myśl na temat picia większej ilości wody. Moja siostra leżała pod kroplówką w szpitalu. To było może z 8 lat temu. Po wyjściu ze szpitala chwaliła się, zobacz jaka jestem gładka, nie mam zmarszczek, jestem taka jędrna.

Siostra dostawała dożylnie wodę i elektrolity. Nawodnili ja pięknie w tym szpitalu, ale ja wtedy właśnie zaczęłam się zastanawiać nad fenomenem picia dużych ilości wody w ciągu dnia. Sama nigdy nie piłam dużo i nawet się nie staram. Piję wtedy, kiedy potrzebuję.

Żadne inne stworzenie na tym świecie nie pije wody na zapas. Nie wiem jak z wielbłądami, ale ja wielbłądem nie jestem i póki co nie mam garba, w którym mogłabym przechowywać zapas.

Najnowsze wpisy

Subskrybuj stronę

Wpisz swój adres e-mail, aby zasubskrybować tę stronę i otrzymywać powiadomienia o nowych postach przez e-mail.

Skontaktuj się

W każdej chwili możesz się z nami skontaktować pisząc maila na poniższy adres.

    info@szczuplaizdrowa.pl

Nasz Fanpage

Archiwa

Co Ty o tym myślisz?