Żeby schudnąć, trzeba jeść!

Ludziom wydaje się, że jest trudno schudnąć.
Mnie się tak wydawało przez ok 30 lat i powtarzałam jak papuga za wszystkimi, że trzeba mało jeść i dużo się ruszać.

Zdarzają się tu takie „panie”, które wręcz krzyczą w mało kobiecy sposób, że trzeba mniej żreć!

Problem w tym, że jestem byłym sportowcem zawodowym. Uprawiałam kilka dyscyplin i mam na koncie tytuły mistrzowskie.
Sęk w tym, że w tamtych czasach rzeczywiście liczył się ruch, a jedzenie było traktowane po macoszemu. Ale za to jego jakość było nieporównywalnie inna.

Kolejna ciekawostka. Ponad 20 lat temu mój profesor w technikum rolniczym uczył nas, że nie ma już prawdziwego orkiszu. Nie istnieje. A to, co teraz kupujemy w sklepach to twór laboratoryjny zmodyfikowany w taki sposób, aby było jak najwięcej skrobii, czyli wypełniającego kleju, który nas wcale nie odżywia.

I nie tylko o orkisz chodzi, ale o każdy produkt, który mamy włożyć do ust.

Nie jest trudno schudnąć! Wcale nie jest, jeśli wiemy dlaczego chcemy schudnąć. Natomiast panicznie trudno jest przytyć gdy się zdrowo je.
Zdrowy człowiek to szczupły człowiek i nie ma szans na to, by pojawiało się jakieś jojo czy choćby huśtawka wagi.

Nie ma problemu ze słodyczami kiedy zaprowadzamy równowagę w jelitach, nie ma po prostu łaknienia na słodkie.

I NIE TRZEBA MNIEJ JEŚĆ!!!

Te miłe panie będą musiały się do końca życia ograniczać i żyć w wiecznym stresie gdy nadarzy się impreza, nie mówiąc już o wiecznie wciągniętym brzuchu.
Przecież to nie jest życie, tylko jakiś obłęd!

Nie trzeba tego robić. Nie ilość jedzenia na tuczy tylko jego jakość! Jemy do syta, nie wciągamy brzucha, nie mamy wzdęć, nie trzeba się tak katować.

Trzeba tylko chcieć zadbać o siebie a to wiąże się ze wzbudzeniem szacunku i miłości do siebie, do własnego ciała, do psychiki, która się nam odwdzięcza świeżym podejściem do życia, kreatywnością, nie ma żadnych depresji…

To jest proste do bólu, ale jak to mój Tato mawiał: Jak się komuś nie chce, to gorzej, jakby nie mógł.

Nie pomagam ludziom w użalaniu się nad sobą, bo sama robiłam to przez wiele lat i nie schudłam od tego ani grama.

Co Ty o tym myślisz?